poniedziałek, 07 kwiecień 2014 19:30

Refleksje doświadczonego sportowca

Porażka Jerzego Janowicza w Pucharze Davis’a jest tym bardziej bolesna, że zamknęła drogę Polakom do walki o Grupę Światową. Pozostaje nam więc czekać do przyszłego roku by polscy tenisiści zmierzyli się w I Grupie Strefy Euro-Afrykańskiej.

Przy okazji tego wydarzenia większe kontrowersje od porażki z Ciliciem wzbudza dyskusja Janowicza z dziennikarzami. Myślę, że nie tylko mnie ale i wielu sportowców innych dziedzin ta wymiana zdań skłoniła do refleksji na temat realiów polskiego sportu. Publiczność, kibice nie zawsze zdają sobie sprawę z tego jak wygląda życie codzienne sportowca. Widzą nas zwykle podczas zwodów, w świetle jupiterów nie mając świadomości jakimi wyrzeczeniami okupiona jest nasza miłość do sportu. Jako doświadczony sportowiec wiem doskonale jak wygląda „walka” sportowca o warunki finansowe by móc zapewnić godne życie rodzinie oraz możliwość kontynuacji treningów/zgrupowań.  Moje rozmowy ze sportowcami z zagranicy potwierdzają tezę, że w polskim sporcie wiele jest jeszcze do zrobienia bo warunki do osiągania sukcesów sportowych dalece odbiegają od światowych realiów. Powinniśmy być dumni z wyników osiąganych przez polskich sportowców ponieważ, wierzcie mi, nie jest łatwo. Jest mi niezmiernie przykro kiedy czytam, że Polska zajęła odległe miejsce w klasyfikacji ale czy Ministrestwo Sportu zdaje sobie sprawę, że stoi za tym niewielkie wspracie udzielane sportowcom czy klubom sportowym? Zagraniczni sportowcy mają ten komfort, że w skupieniu, spokoju serca i umysłu oddają się treningom podczas gdy polscy sportowcy zmuszeni są łączyć treningi z trudem zapewnienia bezpieczeństwa finansowego. Uważam, że każdy zawodowy sportowiec zasługuje na szacunek z tego choćby powodu, że nie zniechęcił się i mimo ciężkich warunków treningowych/finansowych wytrwał w tym co kocha. Mam nadzieję, że dyskusja Janowicza stanie się punktem wyjścia dla analizy funkcjonowania zaplecza sportowego w naszym kraju, a tym samym początkiem radykalnych zmian. W Sejmie jest obecnie wielu sportowców i myślę, że można pochylić się choćby nad zapisem, iż podstawa stypendialna zmienia się z roku na rok o inflację. Przykładowo ósmy zawodnik Mistrzostw Europy otrzyma stypendium w wysokości 920zł brutto…ok. 550zł „na rękę” – czy za takie pieniądze będzie chciał ktoś trenować? Złoty medalista Mistrzostw Europy otrzyma  4600zł brutto, czyli ok. 3100zł.

By optymistycznie wejść w nowy tydzień warto wspomnieć o rozpoczynającym się turnieju WTA w Katowicach. Najwięcej emocji wzbudza, oczywiście, zaplanowana na wtorek rywalizacja  Agnieszki Radwańskiej z Kristyną Pliskovą ale pamiętajmy, że poza Agnieszką wystąpi również Magdalena Fręch, Magda Linette i Katarzyna Piter.

Trzymam kciuki za wszystkie Panie!

Czytany 3016 razy
wicej aktualności

Partnerzy

Galeria zdjęć i wideo