piątek, 19 wrzesień 2014 14:27

Mistrzostwa Europy Zurich 2014

Emocje opadły, przyszła chwila refleksji. Tegoroczne Mistrzostwa Europy nie zaliczę do udanych. Nie ukończyłem chodu na dystansie 50km. Start odbył się na własną odpowiedzialność, gdyż lekarz kadry był przeciwny po urazie by podjąć tak morderczy wysiłek. Po "sprawdzianie" na środkach przeciwbólowych w Spale i przejściu 30km w niespełna 2h 12min byłem pełen nadziei.

Dziś wiem, że decyzja o podjęciu rywalizacji była błędem. Powinienem wycofać sie z rywalizacji. Tym razem wygrała ambicja a nie rozsądek. Cóż, taki jest sport, że potrafi być bardzo brutalny - uczy pokory i daje wiele do myślenia. To moje pierwsze złamanie w życiu i to w tak dziwnych okolicznościach. 

Najbardziej mi żal mojej rodziny, która znosi moje wyjazdy i przygotowania i wspiera mnie w tym co robię. Przepraszam moich kibiców i sponsorów, ze nie byłem w 100% zdolny do walki o obronę srebra wywalczonego w Barcelonie.

Trasa była szybka i pozwalała osiągnąć rekordowe wyniki. Matej Toth z którym przegrałem kilka sekund w Moskwie osiągnął 3:36 a Ryżow który był za mną 3:37. To super wyniki a rekord świata Dyniza to istny kosmos. GRATULACJE!!!

Mam jednak nadzieję, że wrócę jeszcze silniejszy i gotowy na walkę z najlepszymi.

Czytany 1762 razy
wicej wpisów z bloga
wicej aktualności

Partnerzy

Galeria zdjęć i wideo